Soraya Piękne Ciało – Model Skin

Jakiś czas temu (było to jeszcze w sesji – sądzę, że to dość istotny szczegół, jeśli kogoś interesuje motywacja mojego zakupu), skuszona szalejącą we wszystkich przeglądanych przeze mnie czasopismach kampanią promocyjną, postanowiłam wypróbować na własnej skórze nowinkę Sorayi – balsam z serii Piękne Ciało. Ponieważ w sesji, poza pogłębieniem zakupoholizmu, pojawia się u mnie również kryzys własnej wartości, zdecydowałam się na wyszczuplająco-antycellulitową wersję Model Skin.

Według opisu producenta, Model Skin oferuje kompleksowe, wyszczuplająco-antycellulitowo-nawilżające działanie, dzięki zawartości – kolejno – różowego pieprzu, wyciągu z guarany i kwasu hialuronowego. Wszystko to ma sprawić, że po „otuleniu się” balsamem poczujemy się „jak w swojej ulubionej sukience”.

Jeśli chodzi o kosmetyki wyszczuplające, wcześniej miałam do czynienia tylko z serią Slim Extreme od Eveline. Działanie Sorayi wypada na jej tle bardzo mizernie – mam wrażenie, że „antycellulitowość” balsamu jest raczej dekoracyjnym dodatkiem na etykiecie, niż potwierdzonym, obserwowalnym efektem. Starałam się stosować Model Skin regularnie, ale po zużyciu 3/4 tubki nie zauważyłam absolutnie żadnych zmian. Trzeba jednak przyznać, że jeśli chodzi o nawilżanie, balsam dobrze się sprawuje i skóra pozostaje miła w dotyku przez cały dzień. Szkoda, że to tylko poboczna funkcja.

Największym atutem nowej serii Sorayi są chyba opakowania – różowe tubki w groszki, ozdobione nieco pin-upowymi rysunkami tzw. „girly things” (w moim przypadku gorsetu) wyglądają szalenie estetycznie na łazienkowej półce. Zawiodłam się za to na zapachu, po którym oczekiwałam, że będzie taki, jak opakowanie – słodki, trochę landrynkowy, oparty na radosnych, owocowych nutach. Model Skin pachnie tymczasem w drażniący, trudny do zidentyfikowania sposób, który najbardziej kojarzy się chyba – jak trafnie zauważyła jedna z recenzentek – z samoopalaczem.

Tak więc bez szału, drogie Panie. Jeżeli tak jak ja macie w zwyczaju z zachwytem wpatrywać się w półeczki zastawione rządkami kosmetyków, Soraya dostarczy Wam wielu przyjemnych chwil, ale tu przecież nie chodzi o to. Jako balsam do ciała Model Skin jest naprawdę przeciętny – ma dobrą konsystencję, jest niedrogi, dość wydajny i nie uczula, ale nie przynosi przyobiecanych na opakowaniu efektów.

Plusy:

+ estetyczne opakowanie

+ wydajny

+ odpowiednia konsystencja

+ dobrze nawilża

Minusy: 

– działanie antycellulitowe i wyszczuplające niezauważalne :(

– drażniący zapach