Dairy Fun – masło do ciała o zapachu karmelizowanego jabłka

Długo nie prowadziłam regularnie bloga i już zapomniałam, jak bardzo pisanie wpływa na postrzeganie rzeczywistości. Na życie przekłada się to tak, że wszystkie wydarzenia danego dnia ocenia się pod kątem opisywalności (w sumie to takie porządkowanie chaosu egzystencji, szalenie terapeutyczne, ale to oczywiście nie miejsce na rozważania tego typu). Ale pisanie ma także wpływ na czynność tak prozaiczną jak używanie kosmetyków – odkąd tutaj piszę, cały czas układam sobie w głowie recenzje, nawet zanim jeszcze użyję jakiegoś produktu. Niestety, czasem kończy się to przykrym rozczarowaniem, tak jak w przypadku dzisiejszego bohatera notki – masła do ciała o zapachu karmelizowanego jabłka firmy Dairy Fun.

Przyznaję się: strasznie chciałam polubić to masło. Odkąd zobaczyłam je na półce w Naturze, widziałam oczyma wyobraźni, jak wychwalam je na blogu w recenzji pełnej caps locków i wykrzykników. Bardzo lubię produkty do kąpieli firmy Dairy Fun (zapach gruszki z cynamonem, om nom nom!), poza tym używałam kiedyś ich kokosowego żelu pod prysznic i też byłam zadowolona. Do zakupu jabłkowego masła ostatecznie przekonały mnie opakowanie i cena – nie wiem, czy ta promocja jeszcze obowiązuje, ale tydzień temu w Naturze wszystkie masła, peelingi i sole do kąpieli od Dairy kosztowały 10,90. Jak na 200g balsamu w łaciatym, ceramicznym słoiczku to naprawdę niedużo.

Jabłkowe masło naprawdę wygląda jak masło :) – ma bardzo gęstą konsystencję i ciemnożółty kolor. Pachnie przyjemnie, choć bardziej niż z karmelizowanym jabłkiem kojarzy mi się z wanilią; w opakowaniu da się jeszcze wyczuć jabłkową nutę, ale po nałożeniu na skórę gdzieś się to rozmywa. Zapach jest bardzo intensywny, utrzymuje się na skórze i ubraniach przez wiele godzin po aplikacji. Ta, niestety, wymaga wiele zachodu, bo masełko od Dairy bardzo kiepsko się wchłania. Żeby starannie posmarować całe ciało, trzeba się trochę namachać, skóra po nałożeniu produktu na kilka godzin robi się nieprzyjemnie lepka, na dodatek masło „roluje się” przy byle potarciu ciała, a i efekt nawilżający nie powala – jest tak, jakby moja skóra w ogóle go nie przyswajała, jakby wszystko, co się na siebie nałoży, zostawało na zewnątrz, tworząc tłustą i klejącą się powłoczkę, którą można z łatwością zdrapać paznokciem. Poza tym wszystkim jabłkowe masło jest mało wydajne – przewiduję, że wystarczy mi na zaledwie kilka użyć.

Mimo najlepszych chęci nie jestem w stanie napisać o tym produkcie nic pozytywnego. Na pewno zachowam łaciaty słoiczek, ale do maseł od Dairy Fun już nie wrócę (zużycie tego do końca będzie wystarczająco bolesnym doświadczeniem). Z czystym sumieniem mogę jednak polecić sól do kąpieli o tym samym zapachu – 650g w takim samym, ceramicznym opakowaniu poza promocją kosztuje chyba ok. 20zł, ale i tak wychodzi taniej, niż kupowanie pojedynczych saszetek w Rossmanach. Warto, bo sól jest dość wydajna, dobrze się rozpuszcza i przepięknie pachnie – w przeciwieństwie do masła, tu już wyraźnie czuć karmelizowane jabłka.

Plusy:

+ fajne opakowanie wielokrotnego użytku

Minusy: 

– niska wydajność

– kiepsko się wchłania (jeśli w ogóle się wchłania)

– kiepsko nawilża (jeśli w ogóle nawilża)

– metamorfoza zapachu, który na skórze, nie wiedzieć czemu, zamienia się z jabłka w wanilię

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s