Glossybox 9/2012 – recenzja

Ostatnio mam tak strasznie mało czasu, że do publikacji recenzji wrześniowego Glossy przystępuję właściwie tuż przed wysyłką pudełek na październik. Poza moją lataniną za opóźnienie winić można również samą firmę – pomruki niezadowolenia związane z problemami z pobraniem opłaty przetoczyły się przez większość blogów kosmetycznych :) Mnie również nie udało się dostać pudełka w pierwszej turze, skonsternowana czekałam na wysyłkę prawie dwa tygodnie, potem postanowiłam zrezygnować z subskrypcji i założyć nową, ale podczas każdej z moich prób strona łapała zawiechę. W końcu napisałam do Glossy i okazało się, że moja subskrypcja została anulowana automatycznie już jakiś czas temu, ale nikt mnie o tym nie poinformował. Ach, dramaty kosmetykoholiczek! Recenzja musiała się jednak tutaj znaleźć niezależnie od daty publikacji. Mimo doświadczonych w tym miesiącu niedogodności jestem szalenie zadowolona z wrześniowego zestawu i widzę, że zamówienie subskrypcji było bardzo dobrą decyzją.

1. Bath & Body Works – balsam do ciała Pink Chiffon

Zwany również „balsamem, który pachnie jak malinowa Mamba”. Zapach jest przepiękny i bardzo intensywny, kosmetyk ma lekką konsystencję i bardzo dobrze się wchłania. Poziom nawilżenia nie powala na kolana, ale jest przyzwoicie. Całości dopełnia estetyczne retro opakowanie, chociaż trzeba zaznaczyć, że wyciskanie z niego balsamu przysparza trochę trudności. Niestety skład balsamu pozostawia trochę do życzenia. Czy kupię ten produkt w pełnowymiarowej wersji? Na pewno przejdę się do sklepu Bath & Body Works i uważnie przejrzę, co jeszcze mogą mi zaoferować.

2. Figs & Rouge – balsam do ust mięta i drzewo herbaciane

Bardzo, bardzo się ucieszyłam widząc, że do wrześniowego pudełka wrzucona została pełnowymiarowa wersja balsamu Figs & Rouge. Od kilku miesięcy co i rusz natykałam się na zachwyty nad nim we wszelkich możliwych czasopismach kobiecych i gdyby nie Glossy, pewnie kupiłabym go sama. Martwiłam się trochę zapachem, bo nie przepadam za miętą w kosmetykach, ale już pierwszy niuch rozwiał moje wątpliwości – pachnie przepięknie! Do tego naprawdę nieźle nawilża, jest niedrogi i w 100% wegański. Czy kupię ten produkt w pełnowymiarowej wersji? Jeśli chodzi o preparaty do ust, cierpię raczej na klęskę urodzaju, więc postaram się go nie kupować :) Muszę jednak przyznać, że jestem ogromnie ciekawa pozostałych wersji!

3. Nuxe – 24-godzinny krem nawilżający do skóry suchej

To mój absolutny faworyt wrześniowego boxu i odkrycie miesiąca. Jakiś czas temu wychwalałam na blogu jako dobry nawilżacz krem Oriflame. Zrobiło się zimniej, zaczęłam więcej palić i okazało się, jak strasznie się myliłam! Od kilku tygodni borykałam się z potwornie wysuszoną skórą, której nie pomagały żadne mazidła ani maseczki – szczęśliwie wtedy dotarł do mnie krem od Nuxe. Na 24 godziny może nie wystarcza, ale stosowany 2 razy dziennie zapewnia cudowne, już zapomniane przeze mnie uczucie nawilżonej, jedwabiście gładkiej skóry. Do tego przepięknie pachnie. Czy kupię ten produkt w pełnowymiarowej wersji? Cena trochę mnie przeraża (I am just a girl from schoo-oo-ool!), ale myślę, że tak.

4. Yoskine – szafirowy peeling przeciwzmarszczkowy

Yoskine długo nie mogło doczekać się testów – spadło gdzieś na dno kosmetycznego koszyczka, głównie dlatego, że nie używam zbyt często peelingów do twarzy. Szczęśliwie nie mam również zbyt wielu zmarszczek, ale postanowiłam się tym nie przejmować i zastosować kosmetyk profilaktycznie. Wrażenia po jednym użyciu są bardzo pozytywne – niezwykle spodobały mi się bardzo drobne, ale naprawdę dobrze ścierające drobinki i świeży, ogórkowy zapach. 

5. Phyto – ekspresowa odżywka utrwalająca kolor

Nie mam włosów farbowanych i nie jestem maniaczką odżywek. Produkt od Phyto nie zrobił na mnie żadnego wrażenia, tak naprawdę zachowuje się, jakby go nie było – zapach jest nijaki, a działanie niezauważalne. Nie szkodzi, ale też nie pomaga – taki średniak za zbyt dużo pieniędzy :) Czy kupię ten produkt w pełnowymiarowej wersji? Nieee.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s