Glamour 10/2012

…czyli „Co się stało z Natalią P.”?

Uwielbiam Natalie Portman. Jest piękna, jest mądra, zaczęła karierę od grania Matyldy, skończyła studia, co wśród hollywoodzkich aktorek jest chyba osiągnięciem porównywalnym z habilitacją. Tym bardziej boli mnie masakra, którą graficy zaserwowali jej na okładce październikowego Glamour. Pogodziłam się już ze wszechobecnym komputerowym botoksowaniem i odchudzaniem, w sumie niespecjalnie mnie to rusza, dopóki bohaterki poprawianych zdjęć mniej więcej przypominają siebie. Chodzi o coś innego: wypuszczenie na rynek okładki z błędami świadczy o nieprofesjonalizmie wydawnictwa i olewczym stosunku do czytelniczek – przynajmniej ja tak to odbieram.

W tym przypadku mogę przyczepić się aż do trzech rzeczy: 1. źle wycięte kosmyki (zwłaszcza przy ramieniu po lewej stronie) 2. kikut zamiast jednej dłoni o_0 3. nie wiem czy to wina kiepskiego cięcia w PS, czy złej perspektywy, ale głowa Natalie wygląda jak przeklejona i wydaje się nieproporcjonalnie duża w stosunku do reszty. Cóż, dobrze że przynajmniej przypomina samą siebie.

W środku szczęśliwie nie jest już tak źle. Bardzo spodobało mi się rozwiązanie zastosowane w dziale mody, który został w całości poświęcony zmarłej niedawno Annie Piaggi. Redakcja Glamour nie zapomniała jednak o najświeższych trendach, czego owocem jest dołączona do magazynu specjalna wkładka: „alfabet” trendów, ułożonych od a do z. Widać, że czasami wymagało to od redaktorów nielichej gimnastyki językowej, ale wybrnęli z klasą. Interesujący jest także artykuł z cyklu Generacja Glamour, dzięki któremu udało mi się nabrać trochę sympatii do Mai Sablewskiej.

Mam tylko nadzieję, że taka wpadka graficzna więcej się nie powtórzy. Jestem bardzo wymagającą (albo nawet przewrażliwioną) czytelniczką – jakiekolwiek poważniejsze wpadki, czy to językowe, czy to graficzne, przekreślają dla mnie gazetę na wiele miesięcy. Bardzo bym tego żałowała, bo Glamour mimo wszystko wydaje mi się obecnie najfajniejszym tytułem na rynku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s