Świąteczna prasówka: „InStyle” 12/2012

481781_10151244336938094_342283806_n

InStyle sporo już na tym blogu pisałam, bo przez ładnych kilka miesięcy gazeta należała do moich ulubionych tytułów. Niestety, grudniowy numer bardzo mnie rozczarował i zniechęcił na tyle, że chyba już nie sięgnę po kolejne. Zawsze przy okazji takich nagłych olśnień zastanawiam się, na ile zmiana mojego stosunku wynika ze stanu faktycznego (polepszenie/pogorszenie jakości gazety), a na ile z jakichś indywidualnych wahań emocjonalnych… tak czy owak, rzeczy, na które do tej pory przymykałam oko, nagle zaczęły mnie wkurzać tak bardzo, że nie da się przejść koło nich obojętnie.

Zacznijmy od początku, czyli od okładki, która w tym miesiącu bardzo mi się nie podoba. Nierozpoznawalna Anna Czartoryska z plastiku, kiczowaty złoty desenik w tle logo, czerwony kolor tekstu gryzący się ze śliwkowym kolorem sukienki, no i ten koszmarny „Manikiur„! Zresztą okładkowe hasła nigdy nie były w InStyle najlepsze – odkąd pamiętam drażnił mnie nadmiar wykrzykników.

Główny problem leży jednak gdzie indziej – w tej gazecie nie ma czego czytać. Do tej pory jakoś to mi nie przeszkadzało, ale przyszła zima, a wraz z nią dłuugie wieczory spędzane w wannie i pod kocykiem na kanapie. A InStyle bardziej niż czasopismo zaczął mi przypominać reklamowy folder zbliżony do czegoś w stylu HOT albo Avanti. Brak jakichkolwiek artykułów – nazwijmy to umownie – „psychologicznych” bardzo mi doskwiera. Jeśli chodzi o znanych i lubianych, pismo przepełnione jest fotkami przedstawiającymi styl celebrytek, ale do przeczytania dostajemy właściwie tylko kilka krótkich notek plus jeden większy wywiad – w tym miesiącu z Anną Czartoryską. Te okładkowe wywiady były zresztą wg mnie bardzo mocnym punktem gazety, niestety ich jakość spadła, odkąd z redakcji odszedł Piotr Zachara.

Jeśli chodzi o modę i urodę, InStyle koncentruje się na kwestiach praktycznych – poradach stylizacyjnych typu „jak nosić coś tam”, „jak naśladować styl jakiejś gwiazdy”. Do tej pory całkiem to lubiłam, w tym miesiącu uderzyło mnie, że prezentowane stylizacje nie są wcale jakieś superwystrzałowe i nie do końca trafiają w mój gust. Plus standardowy przegląd nowinek w dobrej cenie i trzy sesje zdjęciowe, zazwyczaj dość udane: w grudniowym numerze bardzo podoba mi się futrzana Ada Fijał, zresztą w ogóle jestem fanką pomysłu, by zamiast na profesjonalnych modelkach ciuchy fotografować na polskich aktorkach. Dużo to mówi o targecie pisma, którym – jeśli dobrze odczytuję – są „zwyczajne”, młode dziewczyny, które nie bardzo mogą sobie jeszcze pozwolić na produkty luksusowe.

Pismo zamyka mikrodział lifestyle’owy, zatytułowany z urokliwą nonszalancją Życie itd., w którym znajdziemy ładną sesję mieszkania jakiejś gwiazdy (tym razem Aleksandry Kurzak), przepisy/porady dot. dekorowania stołu/pakowania prezentów i krótki kwestionariusz wypełniony przez jakiegoś celebrytę.

Mimo grudniowej daty, opisywany numer jest mało świąteczny – poza wzorkiem na okładce, skromnym przeglądem pomysłów na prezenty, kilkoma gwiazdkowymi stylizacjami i sposobem na opakowanie w stylu Dolce & Gabbana wszystko wygląda jak zwykle. Jest jeszcze podsumowanie najlepszych stylów 2012, ale to akurat bardziej pasowałoby do numeru styczniowego.

Podsumowanie: InStyle nadaje się raczej do przeglądania niż czytania. Jeśli lubicie dużo praktycznych porad i ładnych fotek ciuszków, dla których jesteście w stanie zrezygnować z treści, powinnyście być zadowolone. Mnie już zmęczyły ta formuła i ustawiczne przymykanie oka na głupotki w treści.

Okładka ❤ ❤  ❤ 
Ludzie ❤ ❤ ❤ ❤ 
Psyche ❤ ❤ ❤ ❤ 
Moda ❤  ❤ ❤ 
Uroda ❤ ❤  ❤ 
Lifestyle ❤ ❤  ❤ 

Dobre dla: dziewczyn <25, które lubią sobie pokartkować niezobowiązujące gazetki na wykładach. 

InStyle 12/2012 | redaktor naczelna: Anna Zejdler-Ibisz | cena: 4,90. 

Wszystkie teksty ze świątecznego „projektu prasówka” znajdziecie tutaj

Advertisements

2 thoughts on “Świąteczna prasówka: „InStyle” 12/2012

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s