Bath & Body Works Holiday Traditions – Vanilla Bean Noel Triple Moisture Cream

gr-vanilla-bean

O potrójnie nawilżającym kremie z Bath & Body Works trochę już na tym blogu wspominałam – mogłyście poczytać o nim przy okazji prezentacji sezonowych nowości w sklepie (tutaj) albo ostatnio, w notce o kosmetycznych słodyczach pomagających przetrwać zimę (tu). Pora wreszcie opisać go bardziej szczegółowo.

Moja mania Bath & Body Works trwa, odkąd firma dotarła do Polski. Tak się składa, że mieszkam bardzo blisko jednego z dwóch centrów handlowych, w których znajdują się ich sklepy i niezależnie od tego, w jakim celu się w nim znajdę, nie mogę sobie odmówić zajścia do B&BW i obwąchania wszystkich nowych kosmetyków. Jeśli chodzi o nawilżacze, do tej pory miałam do czynienia tylko z balsamami – ściśle rzecz biorąc, nawet nie wiedziałam, że w każdej linii zapachowej mają do wyboru albo balsam, albo krem. Dlatego podczas jednej z ostatnich wizyt postanowiłam nadrobić braki i zamiast znajomej retro buteleczki wybrałam błyszczącą tubkę potrójnie nawilżającego kremu. Dodatkowo skusiła mnie niższa cena – 226g kremu kosztuje 29zł, podczas gdy 236ml balsamu – 35zł.

Jest trochę różnic. Balsamy B&BW są bardzo lekkie, właściwie bardziej przypominają mleczka. Rozprowadzenie ich po ciele nie zajmuje wiele czasu, błyskawicznie się wchłaniają. Co za tym idzie – poziom nawilżenia jest przyzwoity, ale może okazać się niewystarczający dla bardziej wymagającej skóry, zwłaszcza zimą. I tu powinien sobie poradzić krem, którego konsystencja jest dużo bardziej gęsta i właściwie przypomina masło do ciała.

Vanilla Bean Noel zamknięty jest w uroczym, połyskliwym, ciemnozielonym opakowaniu z reniferem. Tubka jest dość twarda, ale wyciskanie z niej „nadzienia” nie stanowi większego problemu. Konsystencja produktu jest, jak już pisałam, bardzo gęsta, mimo to aplikacja kremu pozostaje bezproblemowa i szybka. Nawilża dobrze, niestety, do całkowitego wchłonięcia potrzebuje trochę więcej czasu niż lżejsze balsamy i może rolować się na ciele. Skład balsamu również pozostawia wiele do życzenia – gdzieś w połowie znajdziemy obiecane na etykiecie olej ryżowy i proteiny mleczne, oprócz nich niewiele poza chemią.

Ale najważniejszym aspektem Vanilla Bean Noel jest zapach. Niesamowicie słodki, świąteczny, ciężki, waniliowo-karmelowy. Bardzo długo utrzymuje się nie tylko na skórze, lecz także na ubraniach i w pomieszczeniu. Dla niektórych może być nawet zbyt intensywny, ale mnie to nie przeszkadza – lubię używać kremu rano i przez resztę dnia pachnieć jak ciasteczko z dużą ilością karmelowej polewy.

Polecam wszystkim maniaczkom kosmetycznych słodyczy – nie będziecie zawiedzione!

Plusy:

+ przepiękny zapach
+ wydajność
+ ładne opakowanie
+ dobrze nawilża

Minusy: 

– chemiczny skład
– może się rolować

Bath & Body Works, Vanilla Bean Noel Triple Moisture Cream | 29zł/226g | dostępny w sklepach B&BW (Galeria Mokotów i Złote Tarasy, Warszawa) 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s