Czekoladowo-żurawinowy balsam do ciała Fruttini – recenzja

zurawina-1

Lubię żurawinę w każdej postaci, ale nie wiedzieć czemu rzadko gości i na moim stole, i w mojej łazience. Szczęśliwie nie zapomnieli o niej producenci, dzięki czemu w okresie zimowo-świątecznym mamy możliwość korzystać ze wzbogaconych żurawinowymi ulepszaczami, pięknie pachnących kosmetyków. Dwa z nich chciałabym Wam w najbliższym czasie przedstawić – w jednym i w drugim przypadku w parze z fantastycznym zapachem idą naprawdę przyzwoite właściwości pielęgnacyjne. Jutro przeczytacie o żurawinowym peelingu The Body Shop, a dzisiaj kilka słów więcej o czekoladowo-żurawinowym balsamie do ciała firmy Fruttini. 

zurawina-2

Niemieckie kosmetyki Fruttini są dostępne w wielu wariantach zapachowych w drogeriach Natura i Hebe. Nie wiem, czy wersja czekoladowo-żurawinowa to limitowana edycja świąteczna, czy po prostu najnowszy zapach marki, w każdym razie wcześniej się z nim nie spotkałam. Samą firmę jednak znam od dawna i nawet lubię – mają w ofercie dużo niedrogich, ładnie pachnących i naprawdę przyzwoicie działających produktów, choć (trzeba to ze smutkiem przyznać), z nielicznymi wyjątkami, bardzo nafaszerowanych chemią.

Poza balsamem, w wersji czekoladowo-żurawinowej dostępne są jeszcze żel pod prysznic, krem do rąk, peeling gruboziarnisty i masło do ciała w ogrooomnym słoiku. Ceny w okolicach 5-15zł; za balsam zapłaciłam 9,90. Jak w 99% przypadków, do zakupu przekonał mnie zapach: pyszny, jadalny aromat czekolady z kwaśną, żurawinową nutką – może odrobinę sztuczny, ale nie na tyle, by miało mi to przeszkadzać. Tubka jest wytrzymała i miękka, wyciśnięcie z niej zawartości nie sprawia żadnych problemów. Sam balsam ma dość rzadką konsystencję, dzięki czemu błyskawicznie się wchłania, a posmarowanie całego ciała zajmuje chwilkę. Nie roluje się, nie pozostawia znienawidzonej przeze mnie, tłustej powłoczki. Zapach utrzymuje się na skórze dość długo, ale nie jest nachalny, ubrania raczej nim nie przesiąkną.

Skład, jak to w tanim drogeryjniaku, daleki od naturalności, plusuje jednak brakiem kosmetycznych wrogów publicznych, czyli parabenów i parafiny.

Czy warto spróbować? Moim zdaniem tak. W tej cenie i biorąc pod uwagę efekty na pewno jest to produkt godny uwagi – może nie taka chemia straszna?

✔ zapach, cena, konsystencja, czas wchłaniania, nawilżenie
✘ skład!

Całą serię można dokładnie obejrzeć tutaj.

PEŁNY SKŁAD: AQUA (WATER) · GLYCERIN · ETHYLHEXYL STEARATE · CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE · CETEARYL ALCOHOL · THEOBROMA CACAO (COCOA) SEED BUTTER · PENTAERYTHRITYL DISTEARATE · PHENOXYETHANOL · PANTHENOL · BENZYL ALCOHOL · DIMETHICONE · PARFUM (FRAGRANCE) · SODIUM STEAROYL GLUTAMATE · TOCOPHERYL ACETATE · CARBOMER · NIACINAMIDE · XANTHAN GUM · CARAMEL · ALCOHOL · VACCINIUM MACROCARPON (CRANBERRY) FRUIT EXTRACT · DENATONIUM BENZOATE · THEOBROMA CACAO (COCOA) EXTRACT · BENZYL SALICYLATE · SODIUM HYDROXIDE · CI 16035 (RED 40).

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s