Żurawinowy peeling do ciała The Body Shop – recenzja

Oswajam pierwsze w życiu okulary i wszelkie czynności zajmują mi dużo więcej czasu niż zwykle (a świat wydaje się trochę krzywy – głupi astygmatyzm). W ramach przełamywania braku mobilizacji postanowiłam się więc zmusić do napisania zaległej recenzji żurawinowego peelingu TBS. Poszłam również na małe, Staromydlarnianie zakupy, ale o tym póki co cicho sza.

zurawina-3

Peeling ze świątecznej serii kupiłam w promocyjnej cenie, kosztował, o ile mnie pamięć nie myli, 12zł za 75ml. Z całej limitowanej, bodyshopowej trójcy żurawina najmniej przypadła mi do gustu, co bynajmniej nie znaczy, że jest nieudana! Po prostu, w przeciwieństwie do dwóch pozostałych, zdecydowanie słodko-ciasteczkowych zapachów, wypada jakoś tak… najmniej zimowo: trochę cierpko, soczyście, owocowo – w przeciwieństwie do imbiru czy wanilii, potrafię sobie wyobrazić używanie jej w sezonie letnim, co samo w sobie jest plusem, jednakowoż zimą stanowi mały minus, if you know what I mean.

To mój pierwszy kontakt z body polishem The Body Shop i mimo całej miłości, którą ostatnio obdarzyłam ten sklep, muszę przyznać, że jestem rozczarowana. Spodziewałam się więcej, a przede wszystkim – spodziewałam się, że peeling faktycznie będzie peelingował. Tu niestety przykre zaskoczenie. Działanie złuszczające kosmetyku jest praktycznie niezauważalne, ani podczas aplikacji, ani po zabiegu. Nasuwające na myśl skojarzenia z dżemem, zatopione w żelu prawdziwe(?) pestki dają wyłącznie estetyczny efekt, a złuszczające drobinki są tak delikatne, że w żaden sposób nie oddziałują na moją skórę. Może takie rozwiązanie ucieszy posiadaczki wyjątkowo wrażliwej, problematycznej skóry – dla mnie to jednak za mało. Nie spodziewałam się raczej efektywności papieru ściernego, ale nawet opisywany przeze mnie (słabo)złuszczający malinowy żel Oriflame robił więcej…

Na plus można policzyć przyjazny skład (dokładnie przytoczony na końcu notki) i fakt, że bodyshopowy peeling łatwo spłukać z ciała. Nie wiem, czy też zaliczacie się do tej cierpiętniczej grupy, która (z braku innych możliwości) wykonuje peelingi w wannie, a potem przez kwadrans męczy się starannie ochlapując wodą wszystkie części ciała, by je dokładnie spłukać, z reguły bez większych efektów. Żurawinowy body polish The Body Shop takich problemów nie sprawia. Ponadto jest całkiem wydajny i przepięknie pachnie. Tylko co z tego, skoro nie spełnia w najmniejszym stopniu oczekiwanej od niego funkcji…?

Być może Wasze doświadczenia z tego typu myjącymi peelingami od TBS były bardziej optymistyczne. Ja z przyjemnością zużyję posiadane opakowanie do końca, ale podczas następnych zakupów będę je omijać z daleka, stawiając na sprawdzone masła i żele pod prysznic :)

✔ zapach!, skład, wydajność, naturalność, łatwość spłukiwania
✘ działanie złuszczające niewidoczne, wysoka cena (nawet po obniżce)

zurawina-1Tutaj możecie przeczytać recenzję czekoladowo-żurawinowego balsamu do ciała Fruttini. Jeżeli kojarzycie jeszcze jakieś ciekawe, żurawinowe kosmetyki pielęgnacyjne, będę wdzięczna za cynk – póki co ostrzę sobie pazurki na żurawinową serię Organique (niestety, Glossybox trafił do mnie w wersji z glinką), chętnie sprawdzę też peeling myjący od Joanny.

Pełny skład: Aqua/Water (Solvent/Diluent), Sodium Laureth Sulfate (Surfactant), Glycerin (Humectant), Cocamidopropyl Betaine (Surfactant), Acrylates Copolymer (Stabiliser), Juglans Regia Shell Powder/Juglans Regia (Walnut) Shell Powder (Exfoliant), Parfum/Fragrance (Fragrance), Benzyl Alcohol (Preservative), Phenoxyethanol (Preservative), Sodium Chloride (Viscosity Modifier), Mel/Honey (Natural Additive), Vaccinium Macrocarpon Seed/Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Seed (Abrasive), Actinidia Chinensis Seed/Actinidia Chinensis (Kiwi) Seed (Abrasive), Propylene Glycol (Humectant), Sodium Hydroxide (pH Adjuster), Benzophenone-3 (Sunscreen agent, Ultraviolet Light Absorber), Butyl Methoxydibenzoylmethane, Disodium EDTA (Chelating Agent), Linalool (Fragrance Ingredient), Sorbitol (Humectant), Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract/Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract (Natural Additive), Denatonium Benzoate (Denaturant), CI 17200/Red 33 (Colour).

The Body Shop Cranberry Joy Body Polish | 12zł/75ml (%) | dostępny w sklepach TBS. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s