Ziaja – mleczko do ciała z bio-olejkiem arganowym – recenzja

ziaja-argan1

Do Ziai mam stosunek dwubiegunowy. W zamierzchłych czasach prapoczątków, kiedy blog był jeszcze prywatny i tworzyłam tu sobie a muzom, bez wahania uznawałam Ziaję za fantastyczną markę, tanią, dobrą i niezawodną. Później więcej poczytałam, więcej potestowałam i nabrałam do trójmiejskiej firmy sporo dystansu. Teraz nasze relacje to takie love-hate: sceptycznie podchodzę do składów, mam w pamięci, że kilka osób Ziaja uczuliła albo skrzywdziła, sama trafiłam na kilka kosmetyków-koszmarków, o których chciałabym jak najszybciej zapomnieć. Z drugiej strony są produkty, bez których nie wyobrażam sobie kosmetycznego życia – płyny do higieny intymnej, płyn dwufazowy do demakijażu, a nade wszystko: żele pod prysznic i nawilżające mleczka do ciała. Rok temu, na skutek wielokrotnie tu wspominanego romansu z Farmoną, zaczęły się moje przygody z uczuleniem – teraz jest pod kontrolą, ale zrobiłam się dużo wrażliwsza. Kiedy tylko moja skóra jest podrażniona, bez żadnych wątpliwości na kilka dni przestawiam się na Ziaję, bo mam do niej pełne zaufanie i wiem, że nie zrobi mi nic złego, a opakowanie jakiegoś mleczka i jakiegoś żelu pod prysznic zawsze trzymam na wszelki wypadek w „zapasowym” pudełku.

Wstęp przydługi, już przechodzę do właściwej części. Wspominane zapasy się wyczerpały, więc w ramach uzupełnienia nabyłam nowe mleczko do skóry bardzo suchej, wzbogacone bio-olejkiem arganowym. Muszę dodać, że jestem ogromną fanką „klasycznych” ziajowskich mleczek (np. z serii Blubel) – na pochwałę zasługuje ich lekka konsystencja, błyskawicznie się wchłaniają, a nawilżają naprawdę przyzwoicie. Wersja z bio-olejkiem trochę się pod tym względem różni, bo producenci kombinowali przy składzie, z którego zniknęły parabeny, ale wraz z nimi i masło shea, a zamiast tego na wysoką, trzecią pozycję wskoczył olej mineralny. Wersja bio nie wchłania się więc już tak szybko jak pozostałe mleczka i – co najgorsze – przez dłuuuugi czas na skórze pozostaje bardzo irytująca, tłusta powłoka. Naiwny konsument mógłby sobie pomyśleć, że to natłuszczenie to sprawa dobroczynnego olejku arganowego, ale nie oszukujmy się – argania spinosa kernel oil znajdziemy dopiero w środku składu.

Żeby za bardzo się nie denerwować, używam mleczka Ziai tylko na noc i muszę przyznać, że stosowane w ten sposób czyni cuda. Tłusta warstewka wchłania się przez sen, a rano moja skóra jest naprawdę niesamowicie miękka. Dawno żaden nawilżacz do ciała nie dawał u mnie aż takiego efektu, myślę, że i Wam Ziaja może pomóc, nawet jeśli Wasza skóra jest (tak jak moja) naprawdę sucha.

Zapach mleczka z bio-olejkiem arganowym jest dyskretny, subtelnie migdałowy, wyczuwalny właściwie tylko podczas aplikacji. Wydajność bardzo dobra, opakowanie standardowe, jak w innych mleczkach marki. Nie wiem jak z dostępnością, bo serię „bio” kupuję w sklepie pod domem; chyba nie ma jej w Rossmannie, na pewno za to da się ją znaleźć w aptecznych sieciach SuperPharm i CosMedica.

Nie lubię kosmetyków z parafiną, ale temu mleczku jestem skłonna wybaczyć jej wysoką zawartość, bo naprawdę działa cuda z moją skórą. Informacja na etykiecie o przeznaczeniu kosmetyku do skóry „podrażnionej i bardzo suchej” nie jest tylko pustym hasłem. Wiadomo, żaden z niego kosmetyk ekologiczny, ale w tak niskiej cenie chyba nikt się tego nie spodziewał. Moim zdaniem ziajowe mleczko jest absolutnie warte wydania tych 10-11zł :)

✔ dyskretny zapach, bardzo dobre nawilżenie skóry, wydajność, niska cena
✘ skład, tłusta warstewka na skórze

Pełny skład: Aqua, Isopropyl Palmitate, Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Glycerin, Sorbitan Sesquioleate, Diisostearoyl Polyglyceryl-3, Dimer Dilinoleate, Magnesium Sulfate, Argania Spinosa Kernel Oil, Ceresin, Dimethicone, Sodium Benzoate, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Parfum, Limonene, Benzyl Salicylate, Hydroxycitronellal, Alpha-Isomethyl Ionone, Hexyl Cinnamal, Citric Acid.

Ziaja, mleczko do ciała z bio-olejkiem arganowym do skóry bardzo suchej, podrażnionej | ok. 11zł/400ml | dostępność: sklepy Ziai, sklepy lokalne, sieci SuperPharm, CosMedica. 

Advertisements

2 thoughts on “Ziaja – mleczko do ciała z bio-olejkiem arganowym – recenzja

  1. Używałam tego mleczka w wersji z winogonami i byłam zachwycona- żaden produkt tak nie nawilżał mojej skóry. Może tym razem skuszę się na tę wersję :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s