DIY: Najlepszy peeling to domowy peeling :)

Nigdy nie sądziłam, że na tym blogu pojawi się jakikolwiek post z cyklu „do it yourself”. Mam dwie lewe ręce (chociaż właściwie, jako osoba leworęczna, powinnam napisać – dwie prawe) i myśl o robieniu czegokolwiek samodzielnie napawa mnie przerażeniem. Poza tym ciężko mi się przekonać do kosmetyków domowej roboty – zawsze ze zgrozą myślałam o walających się po całym mieszkaniu półproduktach, zabrudzonej łazience itp. A jednak! Ten peeling jest tak prosty i tak mało wymagający, że spokojnie poradzicie sobie z jego wykonaniem nawet z zamkniętymi oczami. Za to efekty biją na głowę wszystkie drogeryjne specyfiki.

SKŁADNIKI:

Do wykonania cukrowego scrubu kokosowego potrzebne będą tylko dwa składniki:

  • najzwyklejszy cukier
  • olej kokosowy (dostępny w ofercie większości internetowych drogerii i w sklepach ajurwedyjskich, swój olej w ofercie ma chyba także TBS)

Ja korzystałam z Parachute, którego mimo wszystko nie polecam ze względu na baardzo niepraktyczne opakowanie. Jeśli akurat nie macie oleju kokosowego pod ręką, myślę, że nada się jakikolwiek inny, a nawet oliwa z oliwek – różnicą będzie tylko zapach :)

Warto też przygotować pojemnik na gotowy peeling (tu wreszcie przydał się słoiczek po soli z Dairy Fun) i miarkę, którą będziemy odmierzać składniki – proporcje są dość istotne.

scrub-1

INSTRUKCJA:

Lista kroków do wykonania jest równie długa jak lista składników :)

  1. Przygotowujemy odpowiednią ilość cukru. Proporcja cukru do oleju powinna wynosić 4:1, ja odsypałam 4 miseczki, ale oczywiście można się posługiwać szklankami, filiżankami czy czymkolwiek innym, jak Wam wygodnie – limitem jest tylko pojemność pojemnika na gotowy kosmetyk :) 
  2. Przesypujemy cukier do pojemnika.
  3. Odlewamy odpowiednią ilość oleju kokosowego – w moim przypadku była to jedna miseczka.
  4. Dodajemy olej do pojemnika z cukrem.
  5. Już prawie gotowe :)
  6. Dokładnie mieszamy cukier z olejem, aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Peeling zrobiony wg przepisu powinien być dość sypki.

scrub-2

DZIAŁANIE:

Taki peeling cukrowy domowej roboty to jeden z ostrzejszych zdzieraków, z jakimi kiedykolwiek miałam do czynienia – nie polecam używać go na suchą skórę. Bardzo dobrze radzi sobie z martwym naskórkiem, skóra jest wyraźnie gładsza i bardziej napięta. Dzięki dodatkowi oleju kokosowego skóra po użyciu peelingu jest delikatnie natłuszczona, ale olejowa warstewka szybko się wchłania i absolutnie nie jest uciążliwa. Używanie balsamu do ciała nie jest już konieczne. Jedyny minus, jaki zauważyłam, to konsystencja – chociaż naprawdę dokładnie wymieszałam składniki i pilnowałam proporcji, peeling jest dla mnie nieco zbyt sypki – może ten problem rozwiązałoby dodanie kilku kropel kokosowego żelu pod prysznic…?

scrub-3

Cóż, całkowicie niespodziewanie znalazłam swój nowy ulubiony kosmetyk. Dobrze złuszcza, dobrze nawilża, nie zawiera polietylenu, nie pozostawia brudnej obwódki na wannie (jak peeling kawowy), jego wykonanie zajmuje może dwie minuty. Polecam :)

Przepis na kokosowy scrub cukrowy znalazłam na stronie The Pinterest Project.

Advertisements

11 thoughts on “DIY: Najlepszy peeling to domowy peeling :)

  1. Jeżeli nie chcesz, by peeling był sypki, dodaj do niego miód, który dodatkowo nawilża i zatrzymuje wilgoć wewnątrz skóry. „Głównymi składnikami obecnymi w miodzie są cukry, które umożliwiają uzyskanie odpowiedniego poziomu nawilżenia skóry. W jego składzie obecne są również przeciwutleniacze, które spowalniają procesy starzenia się skóry. Przykładowo, cennym składnikiem miodu jest witamina C oraz katalazy, które mają właściwości przeciwzapalne. Ponadto miód zawiera składniki przyspieszające regenerację skóry, tj. ryboflawinę i niacynę.”

    • Ooo, faktycznie. A gdyby zmienić olej kokosowy na migdałowy i dodać odrobinę cynamonu, taki peeling z miodem w ogóle pachniałby ciastkowo i fantastycznie :)

      • Świetne pomysły na piling! Idzie wiona, trzeba mini szykować;) i nogi;) A mi sie akurat kończy drogeryjny piling. Matyldo dziękuję za paczuszkę;) właśnie ją dostałam! Same cudowności!

  2. Wyprzedasz moje postanowienia :) Miałam sobie zrobić jakiś fajny domowy peeling bo troche szkoda mi wydawać 20 zł na peeling drogeryjny w którym jest sama chemia i rzeczy straszniejsze niż na rozszerzonej z chemii. Myślałam o czymś do twarzy, myślisz że ten się nada? :)

  3. A ja polecam kawowy. No nigdy niczego lepszego nie używała. Przy regularnych masażach NAPRAWDĘ pomaga zredukować cellulit. Za każdym razem, po użyciu nie mogę się nagłaskać własnego tyłka :p

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s