Sleek Blush by 3 – Lace (swatche)

sleek-lace1

Gdybym kiedyś musiała przeprowadzić się na bezludną wyspę i zabrać ze sobą tylko jeden kolorowy kosmetyk, nie zastanawiałabym się długo i spakowałabym róż do policzków*. Dopiero od niedawna używam go do codziennego makijażu i każdego dnia zastanawiam się, jak w ogóle mogłam funkcjonować wcześniej! Odrobina koloru na policzkach naprawdę czyni cuda – rozświetla zmęczoną cerę, nadaje blasku podpuchniętym oczom, w zestawie z dobrym podkładem i brzoskwiniowym błyszczykiem potrafi dodać kilka godzin snu (dobrze, że przynajmniej makijaż ma takie możliwości).

Do tej pory dzielnie służył mi wyłącznie ciepły, koralowy róż w kremie Essence z kolekcji Ready for Boarding (pokazywałam go TUTAJ). Z nadejściem wiosny postanowiłam jednak uzupełnić zapasy o jakiś pomarańczowy odcień. Po wielu tygodniach poszukiwań, rozterek i wahań padło na trio Sleeka w wersji Lace – pierwotnie większą ochotę miałam na Pumpkin, ale trochę się przestraszyłam, że tak zdecydowane kolory nie będą chciały ze mną współpracować. Lace to bardzo kompromisowy wybór, w sam raz dla niezdecydowanych: w paletce znajdziemy i pomarańczowy, i koralowy, i różowy odcień, powinna Was też zadowolić niezależnie od tego, jakie wykończenie lubicie – jest i shimmer, i mat (x2).

sleek-lace-blisko

sleek-swatch

Lace z bliska, od lewej:

  • Crochet – matowy, jasnopomarańczowy odcień. Dobrze napigmentowany. Właśnie takiego koloru poszukiwałam, w praktyce okazało się jednak, że moja karnacja zdecydowanie lepiej czuje się w towarzystwie czerwono-różowych tonów.
  • Guipure – bardzo niejednoznaczny odcień. Na moich zdjęciach robionych w pełnym słońcu wygląda jak jasnoróżowy, ale spójrzcie gdzie indziej, np. na oficjalne fotki (klik). Nałożony na skórę, daje delikatną, perłową poświatę o brzoskwiniowo-różowym zabarwieniu i brokatowym wykończeniu – wydaje mi się idealny do dyskretnego podkreślania kości policzkowych.
  • Chantilly – czyli matowy kolor koralowy (spróbujcie powiedzieć to głośno bez zaplątania języka). Chyba najlepiej mi znany ze wszystkich trzech odcieni, co za tym idzie najmniej interesujący ;)

Póki co jestem w fazie oswajania nowej metody aplikacji, dlatego na razie nie będę się wypowiadać o trwałości ani o innych jakościowych aspektach. Trudno przerzucić się na pędzel komuś, kto od zawsze, mimo rosnącej sterty rozmaitych aplikatorów, maluje się palcami :) Niestety, w przypadku paletki Lace taka metoda nie przynosi spektakularnych efektów, ale nie poddaję się – wierzę, że to kwestia wprawy i znalezienia odpowiedniego pędzelka.

A co Wy o niej myślicie?

sleek-lace-4

* chociaż na pewno próbowałabym przemycić w kieszeniach jeszcze dobry podkład, wodoodporny tusz do rzęs i lakier do paznokci. I kredkę do brwi. I troszkę pudru. I turkusowy eyeliner.

Sleek – paleta róży do policzków Blush by 3 w odcieniu Lace | cena: 45zł/20g | dostępna na Allegro i w drogeriach internetowych. 

Reklamy

9 thoughts on “Sleek Blush by 3 – Lace (swatche)

  1. hehe ja też pierwsze co bym spakowała to róż ;)
    z tej sleekowej trójki najbardziej podoba mi się koralowy Chantilly, co ja ostatnio mam z tym kolarem?! :P Guipure wygląda interesująco, choć nie przepadam za shimmerkiem w różach

  2. Piękne odcienie ;) Teraz jest taki szał na maty a powiem ci szczerze że każdy wizażysta poleca takie z małymi drobinkami bo dodają więcej blasku :) No ok, wiadomo nie może to być różowy perłowy cien do powiek ale ten róż na środku jest bardzo ładny :)

  3. bardzo udana paleta, chociaż znając siebie pewnie używałabym tylko zachowawczo koloru środkowego :) może na kolejny letni sezon skuszę się na coś podobnego :)
    pozdrawiam, A

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s