Zimowy glamour – Wibo Glamour Sand Nr 1

piasek3

manicure

Uff! Po ponad trzech tygodniach czekania wreszcie mogę pisać do Was z własnego komputera, co za ulga :) Dzisiaj mam dla Was zdjęcia lakieru, który wydaje mi się wprost idealny na świąteczno-sylwestrowy okres. Mowa o numerze 1 z bardzo popularnej w blogosferze serii WOW Glamour Sand od Wibo (wszystkie kolory tutaj).

Tak naprawdę trochę mnie dziwi panujący od kilku miesięcy „piaskowy szał”. Widocznie w kwestii lakierów do paznokci jestem zatwardziałą tradycjonalistką, kiepsko się czuję nosząc te wszystkie nowinki – pękające, piaskowe, żelowe, matowe i tak dalej. Jednak kolor glamourowego piasku od Wibo zauroczył mnie do tego stopnia, że postanowiłam dać mu szansę. Było warto, bo na płytce prezentuje się świetnie: nr 1 to głęboka, bardzo ciemna zieleń ozdobiona drobinkami szmaragdowego brokatu.

piasek4Lakier od Wibo miło mnie zaskoczył także pod względem jakości – po trzech dniach noszenia dalej wygląda wyjściowo, a jedynym uszczerbkiem jest mały odprysk na jednym palcu. Do pokrycia płytki spokojnie wystarczają dwie warstwy. Wysycha dość szybko, choć przez godzinę lepiej unikać angażujących paznokcie czynności – to mimo wszystko nie jest ekspresowe tempo lakierów Essie.

Testowałyście już nową serię Wibo? Spodobała się Wam równie mocno jak mnie? :)

Wibo Wow Glamour Sand nr 1 | cena regularna: 6.99zł | dostępny w sieci drogerii Rossmann. 

Advertisements

7 thoughts on “Zimowy glamour – Wibo Glamour Sand Nr 1

  1. Bardzo fajna nazwa bloga. Przyciąga uwagę. A co do tego lakieru z Wibo… Uwielbiam piaski, ale jeśli przychodzi do zmywania to jest masakra, dlatego też maluję takimi lakierami jak najrzadziej :)
    Swoją drogą masz bardzo fajny blog i zamierzam coraz częściej tu wpadać :)
    Oczywiście zapraszam do mnie.

    I-am-Journalist.blogspot.com

    • Dziękuję, już do Ciebie zaglądam :) A co do zmywania to niestety masz rację, chociaż i tak chyba jeszcze gorzej jest ze zwykłymi brokatami – trzeba zainwestować w mocarny zmywacz ;)

    • Te z GR wyglądają jak confetti :) Mam ich stoisko na bazarku pod domem, chyba sprawdzę jak prezentują się na żywo :)

  2. Nie mam (i nie planuję zakupu) żadnego z tych piasków. Jedyne piaski jakie mam to miniaturki opi, które dostałam w prezencie. Jakoś nie jestem fanką tego typu wykończenia, ale raz na jakiś czas… czemu nie?
    Brokat, piasek, fuzzy coat – to chyba nie dla mnie :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s