Fajne czytadła

pisma2
Jak wiecie, lubię kolekcjonować różne rzeczy, np. koszule, swetry, lakiery do paznokci, szaliki, balsamy do ciała albo kubki. Odkąd pamiętam, kolekcjonuję także czasopisma. Przekrój jest naprawdę duży – od Dziewczyny Filipinki miliardy lat temu, przez Metal Hammer Teraz Rock w moim metalowym okresie, później był etap Filmu Machiny (jedno i drugie wspominam z łezką sentymentu w oku), obecnie zbieram prasę kobiecą. Niezależnie od tego, co akurat kupuję, postępuję według ściśle określonych zasad: czytam w kolejności chronologicznej, od deski do deski, nigdy nie wyrzucam już przeczytanych numerów (mimo że nigdy do nich nie wracam), a kiedy nie daj Boże pogniecie mi się okładka albo zadrze strona, mam ochotę biec do kiosku po nowy, nieuszkodzony egzemplarz. Dziwne, bo np. do książek mam zupełnie inne podejście – lubię widzieć, że były czytane, namiętnie podkreślam i notuję swoje uwagi na marginesach, a znajomych, którym pożyczam książki proszę, żeby zaznaczali swoje ulubione fragmenty. Za to kiedy ktoś przegląda przede mną świeżo zakupioną gazetę – foch i wściekłość.

krystyna-janda-na-okadce-cest-la-vie-NEWS_MAIN-59431Dzisiaj chciałabym Wam pokazać 3 magazyny, które ostatnio najbardziej lubię. Zacznę od nowości, czyli liczącego sobie póki co 4 numery C’est la vie – kupiłam kilka dni temu i bardzo żałuję, że nie zajrzałam do niego wcześniej! C’est la vie to takie mydło i powidło – dominują wywiady (dość mądre i naprawdę różnorodne, w lipcowo-sierpniowym numerze są i Krystyna Janda, i Adam Wajrak, i Kazik, i Jarosław Wałęsa), oprócz tego standardowo kultura, moda i uroda, choć upchnięte na antypodach. Spoiwem całej tej różnorodnej tematyki staje się jedzenie – gwiazdy z okładki występują zawsze z jakimś kulinarnym artefaktem, a bohaterowie wywiadów dzielą się z czytelnikami swoimi ulubionymi przepisami. Całość bogato ilustrowana naprawdę pięknymi zdjęciami – jeśli w jakimś kiosku C’est la vie rzuci Wam się w oczy, zajrzyjcie koniecznie!

Zrzut ekranu 2013-08-09 (godz. 18.24.01)Wobec Harper’s Bazaar miałam na początku bardzo mieszane uczucia – jak to często bywa z tzw. „magazynami luksusowymi”, to pismo bardziej się przegląda niż czyta. Kojarzy mi się z jakimś pięknym, luksusowym albumem z malarstwem czy fotografią, na który wydaje się kilkaset złotych, raz się przegląda w uniesieniu, a potem na zawsze odstawia na półkę, by nigdy więcej do niego nie wrócić. Ale trzeba przyznać, że ich okładki są mistrzowskie – nie mogę przejść obok nich obojętnie i zawsze wracam do domu z nowym numerem. Ostatnio przekonałam się jednak, że polski Harper’s Bazaar warto nie tylko przeglądać, lecz także czytać – ich dział z kulturą jest naprawdę świetny, zwłaszcza comiesięcznie wywiady z pisarzami zdobyły moje polonistyczne serce. Przydałby się tylko bardziej rozbudowany dział urodowy i nieco więcej polskich akcentów – przeglądając początkowe numery miałam wrażenie, że 90% artykułów to przedruki.

971595_10151710505751236_1651768921_nOstatnio na nowo przekonałam się także do Elle. Naprawdę duże znaczenie mają dla mnie okładki, a te w Elle zawsze są perfekcyjnie skomponowane i nigdy nie zdarzają im się photoshopowe wpadki. Bardzo udane są także sesje fotograficzne – cieszę się tym bardziej, że coraz więcej miejsca w magazynie zajmują rodzime produkcje z udziałem polskich bohaterek, fotografów i stylistów, coraz mniej jest przedruków z zagranicznych edycji. Lubię także dział z kulturą i tzw. „męskie wywiady”, chociaż moim skromnym zdaniem ich bohaterowie potrzebują lepszego partnera do dyskusji niż Robert Kozyra. Podoba mi się także to, że Elle zachowuje odpowiednie proporcje między obrazem a tekstem – jest co pooglądać, ale na szczęście można także sporo przeczytać.

A Wy macie jakieś tytuły, do których regularnie wracacie? Dajcie znać, chętnie sprawdzę :)

pisma

Nowość: Pierwszy numer Women’s Health

407982_447850215296254_1931994972_n

Po liczącym póki co trzy numery polskim wydaniu Harper’s Bazaar wczoraj zawitał do nas kolejny tytuł zza wielkiej wody – Women’s Health. Miałam pewne wątpliwości, czy z moim póki co niezbyt zdrowym trybem życia zmieszczę się w targecie i znajdę w nim cokolwiek ciekawego, ale o dziwo jest nie najgorzej. Przyzwoita i dość pomysłowa szata graficzna, jak na prasę kobiecą zaskakująco mało reklam, no i pozytywnie zaskoczył mnie dość duży przekrój tematów: w WH znajdziemy oczywiście przede wszystkim porady dotyczące diety i ćwiczeń, ale jest też niezły dział urodowy (w 1. numerze bonusowo kilkanaście dodatkowych stron), dużo testów czy wskazówki dotyczące relacji damsko-męskich. Coś jak Shape pomieszany z Cosmo, tylko dużo lepiej napisanym :) Tyle po pierwszym przekartkowaniu, korzystając z pierwszego od dwóch tygodni wolnego popołudnia zaraz zabieram się za porządną lekturę, mam nadzieję, że uważne przeczytanie tekstów nie zmieni mojej opinii na gorszą (błagam, byle tylko nie wstawiali do tekstu emotikonek!).

A Wy miałyście już Women’s Health w rękach? Przypadło Wam do gustu?

Women’s Health, nr 1/2013 wiosna-lato, cena: 7.99.

Prenumerata „Twojego Stylu” z kosmetykami L’Occitane!

18-532-thickbox

Dobra wiadomość dla tych z Was, które lubią Twój Styl i kosmetyki L’Occitane! Jeżeli w tym miesiącu wykupicie roczną prenumeratę pisma, jako prezent dostaniecie zestaw kosmetyków podróżnych francuskiej firmy, w skład którego wchodzą miniaturki: żelu pod prysznic Werbena, wody toaletowej i kremu do rąk Pivone Flora, kremu do stóp z masłem shea i kremu do twarzy Divine.

18-530-thickbox

Twój Styl oferuje 250 takich zestawów, a dla następnych 100 czytelniczek zestaw alternatywny, złożony tym razem z miniaturek kremu do rąk z masłem shea, oczyszczającego żelu do twarzy i głęboko nawilżającego toniku Angelique, szamponu odbudowującego oraz żelu pod prysznic i mleczka do ciała Werbena.

18-531-thickbox

Roczna prenumerata z zestawem kosmetyków kosztuje 99zł, można ją zamówić także przez internet. Mnie ta oferta bardzo zainteresowała – Twój Styl i tak kupuję co miesiąc, a z marką L’Occitane zawsze chciałam się zapoznać, tylko jakoś szkoda mi było pieniędzy (ceny ich produktów są naprawdę absurdalne).

A Wy? Skusicie się, czy takie prenumeraty z prezentami do Was nie trafiają?

PS: Przypominam o rozdaniu!

Zrzut ekranu 2013-02-14 (godz. 16.02.33)fot. wydawnictwo Bauer